|
|
yl to jeden z owycholniewinnych zwiazkowb majacych tyle uroku dla osobb ktore laczyb ze nie moga znies?olobecnosci nikogo trzeciego. Totez wicehrabia de Beauséant sam dal publicznosci przykladolszanujacb rad nieradb ten morganatyczny wezel. Osobyb ktore w pierwszej epoce tej przyjazniolodwiedzaly wicehrabine o drugiej po poludniub zastawaly zawsze margrabiego. Nie mogacolzamkna? drzwi swego domub co byloby wi |
|