|
|
ielnicy SaintcGermain olsnil go zbytek wielkiego panab ktorego ekwipazu nie oplaciloby sieolani trzydziestoma tysiacami frankow.ol– Ktoz tam tkwi znowu? – rzekl do siebie Eugeniuszb pojmujac nieco za poznob ze niewieleolznajdzie sie kobiet w Paryzub ktore by nie byly zajeteb i ze nawet za cene krwi nielatwo jestolzdoby? jedna z tych monarchi?. – Do diaskae Kuzyneczka takze bedzie miala |
|